popularne tagi
więzienie
-
Więzienia w Polsce. Nowy areszt.
Znowu trafiłem do aresztu i czekałem na przydział do prawdziwego więzienia. W mojej okolicy był taki o załagodzonym rygorze, półotwarty. Poza tym ważne, że blisko. Mógłbym mieć nadzieję na odwiedziny. Więc na taki po cichu liczyłem. Miałem po temu podstawy:...
-
Więzienia w Polsce. Średniowiecze.
Kontynuacja Jak to już wcześniej pisałem: przyszli po mnie policjanci. Nie będę ukrywał, ale trochę bardziej niż nieco byłem zaskoczony. Mam już tak, że w pierwszej chwili jakiegoś zawirowania wpadam w rozpacz. Na...
-
Więzienia w Polsce. Pomiędzy...
Wyszedłem z więzienia, znalazłem pracę, poznałem obecną dziewczynę. Podniosłem swoje kwalifikacje zawodowe. I wszystko byłoby dobrze gdybym posłuchał dobrej rady komornika: jestem nikim wobec machiny prawnej. Zniszczy mnie zanim się obejrzę. Ale...
-
Więzienie w Polsce. Powrót.
Doczekałem się wreszcie terminu własnej rozprawy. Zanim to nastąpiło rozprawę miał też „malwersant”. Oczywiście znowu kogoś ważnego na niej zabrakło i musieli sprawę przełożyć. Przebrałem się w cywilne ciuchy i pojechałem do sądu. Policyjnym wozem i pod...
-
Więzienie w Polsce. Morderca.
Kontynuacja Inną ciekawą dla mnie osobą w tej celi był morderca. Mężczyzna 49-letni, otyły, z bardzo niskim czołem. Przypominał neandertalczyka i z góry założyłem, że gość musi być tępy. Od początku mojego pobytu w tej celi nie lubiłem go. Antypatia...
-
Więzienie w Polsce. Areszt.
Kontynuacja Rano policjanci mi powiedzieli, że koniec już tych wczasów. Zabierali mnie do aresztu. Jak mus to mus. Spakowałem swój niewielki dobytek i pojechaliśmy. Otworzyła się prawie bezgłośnie automatyczna brama więzienia do którego mnie...
-
Z ziemi niemieckiej do Polski.
Kontynuacja Niemiecki „klawisz” zawiózł mnie na granicę. Dostarczył do rąk własnych polskich celników. Na granicy czekał już na mnie kolega z samochodem. To przejście graniczne było umiejscowione bezpośrednio na autostradzie. Niemiec musiał szybko...
-
Więzienie w Niemczech. Powrót.
Korzystam obecnie z uprzejmości kolegi. Będzie czasami umieszczał moje notki na blogu. Na komentarze nie będę więc mógł odpowiadać bezpośrednio. ............................................................................ Kontynuacja Jest taka zasada:...
-
Więzienie w Niemczech. Łapanka.
Wróciłem do swojego lokum. Przyszła strażniczka. Nakazała mi abym się za nią gdzieś udał. Poszedłem. Pokazała mi lodówkę. Otworzyła ją. Wnętrze lodówki przedzielone było przegródkami zamykanymi na klucze. Dostałem jedną taką przegródkę...
-
Więzienie w Niemczech. Nowe miejsce.
Kontynuacja Teren był rozległy i otoczony wysokim murem. Trzeba się było jednak dobrze mu przyjrzeć aby go w ogóle dostrzec. Pomalowany był na takie maskujące, miłe dla oka kolory. Różne odcienie niebieskiego. Zlewało się to z kolorem nieba, dając wrażenie...
-
Więzienie w Niemczech. Część półotwarta.
Kontynuacja Z Wasią spędzałem dużo czasu, mimo tego ciągle nie wiedziałem dlaczego się cieszy w więzieniu tak dużą popularnością. Pytać nie wypadało, jakoś tak niezręcznie. Tym bardziej nie pytałem się za co siedzi. Kiedyś Wasia zapytał...
-
"Kolega", a nie kolega
Zaczyna stawać się tradycją, ze piszę posta, a potem drugiego wyjaśniającego. Tym razem sprawa dotyczy poprzedniego wpisu zatytułowanego "Kolega" Trzy komentarze i w każdym jest nieco racji, ale nie całkiem. Postaram się w miarę możliwości wyjaśnić. ...
-
Kolega
Byłem wtedy w więzieniu w Z. Zachorowałem na półpaśca. Ponieważ była to choroba zakaźna zamknięto mnie w izolatce. Takie więzienie w więzieniu. Ale luksusowe. Miałem dla siebie cały pokój. Z innymi osadzonymi rozmawiałem przez siatkę, która...
-
Rawicz
Za zbrodnie, które opisałem tutaj i nawet opublikowałem fragment materiału zrealizowanego przez naszą publiczną TV , zostałem zamknięty w więzieniu. W Rawiczu. Dla tych co nie wiedzą, to jedno z najcięższych więzień w Polsce. Nie ważne,...
-
Więzienie w Niemczech. Wasia.
W tym niemieckim więzieniu było mi naprawdę dobrze. Chociaż odsiedziałem zaledwie jedną trzecią kary to już się na zapas martwiłem. Że wkrótce wyjdę. Kiedy już się przyzwyczaiłem i myślałem, że nic więcej się nie przydarzy,...
-
Więzienie w Niemczech. Organizacja.
Kontynuacja Opowiem o więziennych zwyczajach. Kosze na śmieci były w celach więziennych raczej na pokaz. Śmieci wyrzucało się za okno. Zawsze. Kiedyś, na początku, chciałem coś wyrzucić do kosza. Piotr zwrócił mi uwagę, żebym...
-
Więzienie w Niemczech. Wojna.
Kontynuacja W więzieniu jak to w więzieniu. Cały czas jakieś tarcia. Jak w polityce: każdy dąży do władzy. Niemców, wbrew pozorom, bolało to, że we własnym kraju i, w końcu jakby nie było, we "własnym" więzieniu, ktoś inny się...
-
Więzienie w Niemczech. Mściciel.
Któregoś razu Piotr chciał o czymś ze mną porozmawiać. Wieczorem, jak już wszyscy położyli się do łóżek usiadłem do dyskusji ciekawy o czym ta rozmowa ma być. - Słuchaj - zagaił Piotr - kilka dni temu byłem w biurze. Przy okazji przeglądnąłem...
-
Więzienie w Niemczech. Fajans. XIX
Kontynuacja Na haszysz i marihuanę za murami mówiono "fajans". "Palić fajans" to znaczyło tyle co palić hasz lub maryhę. Ponieważ "nasi" zajmowali się handlem tymi specjałami, nasza cela miała to za darmo. Pod...
-
Więzienie w Niemczech. Litwin. XVII
Kontynuacja Nadszedł wreszcie taki czas, że przestałem być "Nowym". Przyszedł ktoś jeszcze nowszy. Litwin. Do "polskiej celi". Widocznie ktoś zadecydował, że bardziej pasuje do nas niż do Niemców. Wyglądał jak siedem...
