popularne tagi
wspomnienia
-
Pamiętnik stryja Erazma 1 kartka....
( naderwana kartka przyp.RF. ) …. kres bumelanctwu, nieróbstwu i niedbałemu wykonywaniu zleconych przez kopalnię robót. Ten nie zauważony wyczyn przyczynił się w dużej mierze do przyśpieszenia wykonawstwa robót inwestycyjnych w...
-
Gazety, które zmieniły nasze życie
Słodkie lata dzieciństwa wspominamy kolejny raz. Po prostu to lubimy. Wiemy, że ciężko w to uwierzyć, ale już ledwo odrywając tyłek od pieluchy zaczęły nas fascynować gazety. Najpierw byliśmy fanami ich gniecenia i rwania. Zdarzało nam się też zalewać je herbatką i...
-
Wstęp.
Znalazłem między książkami pamiętnik Stryja Erazma. Inż. Erazm Fryczkowski człowiek ciekawy, przedwojenny, ale i taki który odnalazł się w rzeczywistości powojennej nie kolaborując ludźmi bez honoru, jacy to nastali po roku 1945 i czas ich nie przeminął do...
-
Deszcz
Nie będę specjalnie sentymentalny, ani romantyczny, ani nawet oryginalny, gdy stwierdzę, że deszcz bywa romantyczny. Niby nic wielkiego: z wielkiej chmury pada deszcz, w każdej sytuacji i każdym miejscu ten sam. A jednak nie… Deszcz wyzwala inne niż zwykle barwy,...
-
1 maja z perspektywy dziecka peerelu
- Edek, nie tą, daj tą mniejszą! - tata krzyknął do mężczyzny w czerwonym krawacie, który rozdawał flagi na pochód pierwszomajowy. Ojciec wręczył mi tzw. szturmówkę z krótkim drzewcem: - Masz, nieś. Jest Twoja. Szłam w pochodzie pierwszomajowym, mała...
-
Chorwacka mozaika
Lazur nieba. Rower podpierający ścianę kamienicy. Zapach lawendy na Hvarze. Kobalt Adriatyku. Smak soli morskiej na skórze. Pranie schnące na balkonie. Soczysta zieleń drzew. Gorące rytmy na...
-
Przypadłości wzorowego pacjenta
Gawęda stołeczna, historyczny quasi-reportaż, sfabularyzowana autobiografia? Niełatwo ten późny debiut Waldemara Pernacha zakwalifikować. Ale przeczytać warto, bo to ważna książka. Chłopak z Pragi, absolwent Technikum Energetycznego, pracownik...
-
Smutek małego miasteczka
Święta spędziłam w rodzinnym miasteczku w centralnej Polsce. Niewojewódzkie i niepowiatowe, choć założone ładnych kilka wieków temu. Dopadła mnie potworna nuda i smutek tego miejsca, które chyba paraliżują swoich mieszkanców. Od lat nie zmienia...
-
Bułgarskie wspomnienia rezydentki
Tekst z 2009 roku ( z małą korektą). Zostałam rezydentką na bułgarskiej wsi. O nadmorskich miejscowościach- choćby najbardziej mikroskopijnych- nie mówi się wieś i może jest w tym głębszy sens, bo Lozenec- choć poza sezonem jest spokojną, senną wioską- w sezonie...
-
Nie zamykajcie barów… mlecznych…
W Łodzi dziś akcja obrony baru OAZA położonego w takiej rogowej kamienicy w pobliżu dworca Fabrycznego. To chyba ostatni ze starych barów mleczno-niemlecznych, tj. serwujących obiady głównie jarskie, pamiętający jeszcze czasy Peerelu. Ja do OAZY akurat nie...
-
Dzieci świata
Dobrze być dzieckiem, fizjonomia i rysy twarzy sprzyjają narodzinom jakiegoś ludzkiego uczucia, sympatii, litości, często też pomagają w pozyskaniu wymiernych dóbr. Są nimi pieniądze, jedzenie, ubrania, lekarstwa, czasem też pogłaskanie i przytulenie. W...
-
Kobiety Waszego życia
Zbliża się Dzień Kobiet. Zapraszamy Was z tej okazji do przypomnienia postaci kobiet, które wiele znaczyły w Waszym życiu. Matki, babki, ciotki, żony, córki, nauczycielki, sąsiadki, bohaterki dnia codziennego lub postaci historyczne bądź literackie, o ile wpłynęły...
-
Przepraszam... to tylko chaos.
Chaos myśli mych.. W życiu człowieka pojawiają się trudne chwile. Ogarnia nas pustka, ból, zwątpienie. Warto właśnie wtedy uświadomić sobie to, że nawet cierpienie musi mieć jakiś sens. W przeciwnym wypadku pewnie już dawno...
-
Zegarki (poezja wojenna)
Starsze pokolenie, które pamięta czasy wojny, wie, jaką "walutą" wymienną, w handlu z krasnoarmiejcami, były zegarki. Wracajaca z Berlina Czerona Armia obładowana była "trofiejnymi" towarami i za zegarek można było kupić nawet konia. Jeżeli jednak...
-
O niczym IV
Do mojego Central Parku zajrzałem jeszcze raz. Po kilku latach. Był wtedy kępą zapyziałych krzaków, pełzających w jednym z brzydszych miejsc miasta. Podobnym niesmakiem kończyły się moje wszystkie nostalgiczne wycieczki. Znałem tę prawidłowość, ale i tak od czasu do czasu...
-
Melony antykomunistyczne i kąpieliska dla "panów"
Miejscowość Zaleszczyki w naszym domu obecna była od zawsze - i to nie tylko jako symbol końca IIRP, jej ostatni przystanek i ostatni most na Dniestrze, za którym czekała już tylko tułaczka, nędza emigrancka i unicestwienie państwa wymarzonego przez...
-
O niczym III
Przez długi czas przechodziłem przez ten park regularnie, codziennie, o tej samej porze. Nie pamiętam już czy wracałem z pracy czy z zakupów, czy po prostu lubiłem tamtędy spacerować. Wspomnienia potrafią człowieka oszukać, więc być może wcale nie bywałem tam regularnie a...
-
Warto przeczytać ( 2 ) :
Polecam uwadze Państwa kolejne moje lektury. By rzecz nie była nudna przy przeglądaniu, wprowadziłem przerywniki z pamiątek domowych, które jednocześnie , jak mi się wydaje, uzupełniają informacje o książkach.
-
Fela i Mela. Część VII. Epilog
Dedykowane: Wszystkim, którzy niecierpliwie tej chwili wyczekiwali. Gdy poznałam Felę i Melę, a było to w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, do głowy mi nawet nie przyszło, że kiedykolwiek mieszkały one oddzielnie. Były jak jeden organizm, ...
-
Fela i Mela. Część V. Wielki kryzys.
Dedykowane Ellenai, przez którą to wszystko ;) Z upływem powojennych lat kawiarnia coraz lepiej się rozwijała i właścicielkom się zdawało, że oto powróciło „stare”. Niestety – „nowe” bardzo szybko dało o sobie znać. Czy to...
